Wilcza kraina - Wataha Lobo
www.watahalobo.darmowefora.pl
Aktualności:
*Przywitajmy ZIMĘ!
*W każdą sobotę o godzinie 20:00 będą odbywały się spotkania Watahy w Barze Rady Najwyższej.
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Grudzień 16, 2018, 18:14:44


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Anima Vilis  (Przeczytany 47 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Anima Vilis
Łowczyni
Użytkownik
*******
Offline Offline

Wiadomości: 39



« : Wrzesień 15, 2018, 07:15:37 »

Imię wilka:
Anima Vilis, spróbuj powiedzieć inaczej to gwarantuję szybką i bezbolesną śmierć.

Płeć:
Wadera z krwi i kości.

Wiek:
4 lata | 1 dzień | 1 połowa

Pozycja:
Łowca.

Wygląd:
Jest średniego wzrostu. Cała jest jasnokarmelowa, brzuch, łapy oraz pysk ma biały. Przy lewym, białym oku ma szramę, nie pamięta skąd. Nie ma powiek (przez co nigdy nie mruga) oraz podcięte kąciki ust, przez co wygląda lekko komicznie. Drugie jej oko ma kolor czerwony. Nie posiada skrzydeł. Jej kły są stalowe (pamiątka po ludziach), ale nie ściąga tego, daje jej to przewagę.

Charakter:
Skryta, nieufna i wredna. Typ samotniczki, wiecznie chodzi swoimi ścieżkami. Trzyma się na uboczu, nienawidzi być w centrum zainteresowania. Rzadko kiedy rozmawia z innymi, ale jeśli już to robi porusza bardzo dotkliwe i psychologiczne tematy.

Zainteresowania:
Mortem, mortem et mortis. Znaczy się śmierć, śmierć i śmierć. Uwielbia ten temat, jest w nim biegła jak nikt. Poza tym interesuje się biologią, ma swoją kolekcję czaszek i kości, często debatuje jak znajdzie jakieś zwłoki, lubi bawić się organami.

Historia wilka przed dołączeniem do stada:
Na początku były narodziny. Żadnych komplikacji, wszystko przebiegło pomyślnie. Na świat przyszły 2 samice i dwóch samców. Początek ich życia przebiegał normalnie. Rodzeństwo uczestniczyło we wszystkich uroczystościach w watasze. Tylko Anima zawsze trzymała się z boku. Nie lubiła brać udziału w różnych „imprezach”, temu też często spacerowała samotnie po terenach należących do ludzi. Nie przejmowała się uwagami rodziców, że ludzie to podłe istoty, które tylko mordują.
W dniu, kiedy wadera ukończyła pół roku swojego życia, kolejny raz wybrała się w samotną wędrówkę po terenach człowieczych. Niestety, ta wyprawa nie skończyła się dobrze. Została złapana przez dwóch rosłych mężczyzn, wrzucona do metalowej klatki i przewieziona jakieś 20 km od tego pechowego miejsca. Tam przeprowadzono na niej multum badań, wszczepiono jej stalowe kły, przez kolejne pół roku tresowano, aż w końcu, gdy minął rok została zabrana na wojnę. Tam Anima podkładała niewielkie ładunki wybuchowe wrogom, czasem jej celem było zdobycie ważnych dokumentów. W każdym razie, młodej waderze spodobało się takie życie. Przez pół roku, które spędziła na polu bitwy stała się bezlitosną maszyną do zabijania. Po powrocie w swoje strony wymknęła się ludziom i wróciła na tereny swej watahy, z którą łączyła ją dawna braterska więź. Tam nikt nie chciał jej dopuścić, nikt, ale to nikt jej nie ufał ze względu na to, że pachniała ludźmi. Jednakże jej ojciec był krewnym Alphy i jakimś cudem wybłagał, by jego córka mogła wrócić. Tak też się stało. Przez jakiś czas wadera prowadziła normalny tryb życia, uczestniczyła w polowaniach, nawet w wilczych zawodach, które były tam organizowane. Jako, że była ona przeszkolona przez ludzi osiągała znacznie wyższe wyniki niż cała reszta. Wtedy zaczęło się – wieczne pytania co, gdzie, jak i kiedy. O ile władcy watahy szczególnie się tym nie interesowali, to jej rodzina nie dawała jej przez to żyć. Początkowo znosiła to bardzo spokojnie, Ale w pewnym momencie nie wytrzymała. Była to zimowa noc, bardzo mroźna noc. Uznała, że wymorduje swoją familię, kiedy wszyscy będą spali. Korzystając ze stalowych kłów i umiejętności zdobytych na wojnie, wymordowała po kolei siostrę, matkę, braci, na samym końcu zostawiła zaś ojca. Długo się on trzymał, nie chciał paść, mimo że jego obrażenia były krytyczne. Widać było, że moment i będzie martwy.
- Bene quiescas – wycedziła przez kły, rzucając się ostatni raz na niego. W tym samym czasie do jaskini wpadli zwiadowcy ze straży, zawiadomieni dość głośnym skomleniem ojca Animy. Kiedy wadera leciała do niego, jeden ze zwiadowców użył bariery, która powstała między wilkami. Anima odbiła się od niej i w tym samym momencie za pomocą kolejnej mocy została związana, nie była w stanie się wyrwać z tych więzów.
- Anima… zawiodłaś mnie – z ciała ojca wyszedł ostatni oddech i w tym samym czasie basior odszedł z tego świata. Wadera nie przejęła się tym, co powiedział jej rodzic. Chwilę później została odprowadzona do lochów, w którym była anty-magiczna aura, przez co nie mogła użyć żadnej mocy. Następnego dnia Alpha watahy uznał, że zrobi coś w stylu publicznego sądu. Ponownie została związana, potem wystawiono ją przed publicznością, która przez całą rozprawę domagało się kary śmierci dla niej. Jednak władca tej watahy był bardzo litościwy, skazał ją na dożywotnie wydalenie ze stada.
- Ut malediceret vobis! Ut malediceret tibi: et omnium, qui te maiores cum minoribus, dives et pauper, masculum et feminam! – wykrzyknęła, jakimś cudem wydostała się z więzów, korzystając ze zmiennokształtności zmieniła się w sokoła wędrownego, wzbiła się w powietrze i odleciała, przeklinając wszystkich, którzy należą do tej watahy. Po kilku dniach podróży znalazła pewną chatkę. Wylądowała, zmieniła się w młodą kobietę, z długimi brązowymi włosami i brązowymi oczami. W każdym razie, weszła do budynku bez żadnego pukania, znalazła tam starszą panią, która prawdopodobnie spała. Anima rozejrzała się po domku, znalazła tam coś w stylu kuchni z taką wielką, starą kuchenką, jakiś prysznic, który miał chyba ponad 100 lat, jakąś sypialnię i w sumie to było wszystko co znajdowało się w środku. Po godzinie, może dwóch kobieta się obudziła. Anima jakoś z nią zagadała, coś jej tam wkręciła, że rodzice wyrzucili ją z domu, przez co nie ma gdzie się podziać. Babcia się zgodziła, opowiedziała jej historię, że za czasów świetności wykładała biologię na jakimś uniwersytecie, ale potem doszło do wypadku, przez co jest ślepa i niezdolna do nauczania, a szkoda, bo to było coś, co uwielbiała robić. Anima została u staruszki przez jakieś dwa lata. Dużo się od niej nauczyła, dużo pomagała kobiecie – w końcu była niezdolna nawet do porąbania drewna na opał, aż pewnego dnia coś jej odbiło. Wadera, znaczy w sumie przez jakiś czas młoda kobieta, usłyszała historię o niejakim Jeffie the Killeru. Wtedy przypomniała jej się wojna, przypomniało jej się, jak została wygnana z watahy, dlatego też pod wpływem emocji odcięła sobie powieki oraz podcięła kąciki ust. Mimo, że z tych ust kapała jej krew, te rany nie chciały jej się zagoić, chodzą plotki, ze do dzisiaj jej się to nie zagoiło. Anima zachowywała się coraz bardziej niczym wariatka, jakby była pod wpływem jakichś środków. Odeszła od babci, u której pomieszkiwała, rzekomo nawet ją zabiła, bo uznała, że w ten sposób nie będzie musiała się męczyć dłużej z niepełnosprawnością. W taki sposób kolejna osoba wleciała na jej morderczą listę. Czy coś w tym stylu. Jako, że nie miała co ze sobą szczególnie zrobić, po dwóch latach wróciła do wilczej formy i uciekła w las. Jakie było jej zdziwienie, że w tej formie również brakuje jej powiek, a kąciki ust są „wyżej” niż powinny być. Przez pewien czas włóczyła się bez celu, jednak dowiedziała się o gangu, wilczym gangu, który napada na różne watahy jak i osady ludzkie, zabija co się da i leci dalej. Po kilku dniach poszukiwania dołączyła do nich, mordując i napadając razem z nimi.

Ulubione miejsce:
Tereny ludzkie.

Rodzina:
Rodzina była, ale Anima ich... zabiła.

Umiejętności wilka:
Siła: 8
Zręczność: 13
Szybkość: 23
Czujność: 13
Odwaga: 5

Loblary:
10.

Partner:
Ha tfu. Nigdy.

Towarzysz:
Jedna z jej czaszek dostała imię Edward, często z nim debatuje.

Mieszkanie:
Jaskinia Animy.

Moce:
Zmiennokształt.

Rzeczy:
Ma dużą kolekcję kości i czaszek, poza tym znajdzie się kilka książek od biologii, które mimo, że zna na pamięć, zawsze przegląda z ciekawością.

Osiągnięcia:
Nie dziękuję.

Poziom zagadek:
Brak.

Armia:
AWL.

Misja:
0.

Praca:
Grafik.

PDRO:
Brak.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2018, 21:02:44 wysłane przez Anima Vilis » Zapisane

4 lata | 1 dzień | 1 połowa

Siła: 8
Zręczność: 13
Szybkość: 23
Czujność: 13
Odwaga: 5

Loblary: 10
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

nowepytamy 2p mpps grzybektybetanski travianek